Jak to robić, by się nie bać wyzwań?

lion-1301560_1280

Stoisz w miejscu? A można by ruszyć, są możliwości, jest perspektywa, jest wyzwanie! Słowo w języku polskim brzmiące dość groźnie, a oznacza przecież otwarte drzwi do działania. Co więc może nas hamować? Nowe? Nieznane? Nie do końca zbadane? Jeszcze nie wypróbowane? Hmmm, kiedyś, gdy byliśmy mali nawet pierwszy krok był nam nieznany – a jednak się zdarzył! Nie umieliśmy używać noża i widelca – a jednak już używamy! Różnica polega na tym, że jako dzieci nie zastanawiamy się nad konsekwencjami, tylko próbujemy działać 🙂 a dorośli?

Ćwiczenie na dziś:

Zaproś kogoś znajomego w miejsce, na wydarzenie lub do zrobienia czegoś, czego jeszcze nie znasz. Coś odmiennego od rzeczy, które znasz, co zrobisz po raz pierwszy w życiu, zobaczysz po raz pierwszy lub spróbujesz ten pierwszy raz 🙂 Masz już coś na myśli?

Stawianie sobie małych wyzwań, które pozwalają nam poznawać „nowe” to najlepsza metoda na pozbycie się obaw przed wyzwaniami. Powodzenia!